Październik

DO CHYBIA NA GROCHÓWKĘ – 16.10.2019

Tak nietypowo bo w środę trzech naszych kolegów wybrało się na rowerową rajzę z Andrzejem na grochówkę do Chybia.

Pogoda dopisywała , świeciło słońce typowa Polska Złota Jesień. Pojechali przez Wyry – Gardawice na Suszec – Kryry – Mizerów – Studzionka – Strumień – do Chybia Mnich na grochówkę. Po posileniu się pojechali na zaporę Goczałkowicką i do uzdrowiska w odwiedziny. Wracali już przez Łąkę – Porębę – Radostowice – Czarków – Kobiór – Gostyń – Wyry do Łazisk Średnich pokonując 80 km.

Nie obyło się bez przygód. Jednemu z naszych kolegów pękła rama pod siodełkiem. I w taki mniej komfortowy sposób musiał wracać do domu.

 

62 ZAKOŃCZENIE SEZONU KOLARSKIEGO Z HUZY GLIWICE Z METĄ W CHUDOWIE –

13.10.2019

Niedzielny poranek zapowiadał się iście słonecznie według prognozy to miała być piękna Polska Złota Jesień. Więc o godz. 9:30 spotkaliśmy się z resztą ekipy i tak w sześcioosobowym składzie ruszyliśmy w drogę.

Nim dojechaliśmy do Chudowa w Paniowach Adi zmieniał przy asyście „gapiów” 2 razy dętkę swojej żonie. Wymiana dętki trwała dość długo bo niestety przy pierwszym założeniu koła za chwilę okazało się że powietrze znowu zeszło. Dopiero drugie podejście przyniosło oczekiwany efekt i można było jechać dalej, ale co my się uśmiali to nasze.

W końcu dojechaliśmy na miejsce. Rozłożyliśmy się niedaleko zamku na polance, na miejscu  było już ponad 250 rowerzystów z bliska i daleka. Nad nami latał dron z kamerą, który dokumentował to duże wydarzenie. Po rozłożeniu się na kocu poszliśmy upiec kiełbaski. Po skonsumowaniu kiełbasek i zakończeniu rajdu pozbieraliśmy się i już przez Bujaków wracaliśmy do domów.

 

RAJD ROWEROWY SZUM GUM – YNZLA 5.10.2019

W sobotni poranek pogoda nie sprzyjała na rowerowe wycieczki i frekwencja też nie była duża, ale kilkoro rowerzystów przyjechało pod Biały Domek w Mikołowie, gdzie Placówka Muzealna udostępniła swoje zbiory.

Gdy minęła godz. 10.00 udali się na metę gdzie czekało na rowerzystów  ognisko i konkurencje. Na Ynzlę w Łaziskach Górnych dotarli też inni rowerzyści. Pogoda nie rozpieszczała zaczął padać deszcz. W czasie gdy rozgrywały się konkursy można było upiec sobie kiełbasę.

Po rozdaniu nagród zwycięzcom, puchar dla najliczniejszego klubu zgarnęli rowerzyści z KTK Gronie Tychy.