Sierpień

WYCIECZKA NA RÓWNICĘ i GROCHÓWKĘ 19.08.2016 R.

        W dniu 19.08.2016 r czterech członków naszego klubu wybrało się w piękny sierpniowy dzień na wycieczkę na Równicę. Wyjechali z Łazisk Górnych o godz. 8:00 przez Gardawice – Królówkę – Suszec – Kryry – Mizerów – Studzionkę – Strumień – Zabłocie – do Drogomyśla, a tam Wiślaną Trasą Rowerową Wałami Wisły udali się dalej przez Ochaby – Skoczów do Ustronia i wjechali na Równicę.
        Na Równicy przy schronisku zrobili dłuższą przerwę na odpoczynek i posiłek, po czym ruszyli w powrotną drogę przez Jaszowiec do Ustronia Polany – Ustroń – Skoczów – Ochaby – Drogomyśl – Załocie aż do Chybia, gdzie zatrzymali się na przepyszną grochówkę.
Następnie pojechali na zaporę Goczałkowicką, potem na zbiornik Łąka – Radostowice – rezerwat Babczyna Dolina – Kobiór – Zgoń do Łazisk Górnych.
Do Łazisk dojechali o 20:50, a trasa jaką przejechali to 156 km. Jednak długość trasy nie sprawiła naszym kolegom żadnego problemu, gdyż to wytrawni rowerzyści, a przejazd w takim towarzystwie to sama przyjemność
 

WYKRĘCONA SETKA 15.08.2012 R.

 
 
 

        Już od jakiegoś czasu planowaliśmy przejechanie 100 km na raz. I tak oto dnia 15 sierpnia o godzinie 10:00, w sprzyjających warunkach pogodowych wyruszyliśmy z Rynku w Mikołowie. Najpierw obraliśmy kierunek na tyskie dzielnice Wilkowyje i Żwaków, przejechaliśmy lasem nieopodal Promnic i wjechaliśmy do Kobióra. Poprzez kobiórski las nowo wyremontowanymi ścieżkami rowerowymi dojechaliśmy do Piasku. Stąd już tylko chwilkę jazdy i tak po dwóch godzinach od wyruszenia z Mikołowa stanęliśmy w parku przy pałacu w Pszczynie. Następnie krótki odpoczynek na pszczyńskim Rynku po czy udaliśmy się w dalsza trasę. Celem naszej podroży była zapora w Goczałkowicach na Jeziorze

        Goczałkowickim i znajdujące się w pobliżu Ogrody Pokazowe Kapias. Po krótkiej pauzie na zaporze przejechaliby w stronę wspomnianych ogrodów. Tutaj parkując rowery w bezpiecznym, specjalnie do tego przygotowanym miejscu, pieszo poszliśmy zwiedzać alejki i atrakcje ogrodu. A jest tu co oglądać: ogród japoński, ogród ciszy, ogród wiejski, labirynt, wrzosowiska, wąwóz, tarasy widokowe i wiele innych. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć przyszła pora na drogę powrotną. Z Goczałkowic analogicznie poprzez
        Pszczynę, Piasek i Kobiór dojechaliśmy do Jeziora Paprocańskiego w Tychach. Tutaj w promieniach wakacyjnego słońca jak i iście wakacyjnej atmosferze odpoczywając przy zimnych napojach nabieraliśmy siły na końcówkę naszej trasy. Z tyskich Paprocan drogą przez Żwaków i Wilkowyje dojechaliśmy do Mikołowa po czym aby uzyskać upragnioną setkę pojechaliśmy jeszcze przez Łaziska Dolne i z powrotem do Mikołowa. Trasa nasza skończyła się z wynikiem 101 km. przejechanych w 10 godzin.
 

ZDOBYWAM ODZNAKĘ TURYSTA POWIATU MIKOŁOWSKIEGO GRUPA TRZECIA 06.08.2016 R.

 

        W sobotę 06.08.2016 odbyła się trzecia już wycieczka z cyklu zdobywamy odznakę „Turysta Powiatu Mikołowskiego” z Klubem Turystyki Rowerowej „MIKOŁO”. Tym razem jechać będziemy szlakiem okrężnym wokół powiatu mikołowskiego.

        Na pół godziny przed 10:00 przyjechaliśmy na mikołowski rynek, gdzie już czekała na nas grupa Huzy z Gliwic z kolegą z Zabrza. Chwilę później przyjechała grupa Wagabunda z Katowic, 3 osoby z Mikołowa , a nasz klub reprezentowała prowadząca dzisiejszą wycieczkę Ela wraz z Sebastianem, Dariuszem i Radomirem. Na listę zapisało się 20 osób. Po oficjalnym powitaniu i przedstawieniu dzisiejszej trasy podzieliliśmy się na dwie mniejsze grupy. Po 10:00 nasz zaprzyjaźniony fotoreporter z Gazety Mikołowskiej, zrobił nam zdjęcia i mogliśmy już wyruszyć na zdobywanie odznaki.
        Trasa była następująca Mikołów – Wzgórze Kamionka – Dolina Jamny – Reta Śmiłowicka – Śmiłowice – Paniowy – Bujaków – Ornontowice – Orzesze – Jaśkowice – Zawada – Zazdrość – Woszczyce – Królówka – Gardawice – Mościska – Łaziska Górne – Mikołów.
        Aby potwierdzić miejscowości, które potrzebne są do zdobycia odznaki robiliśmy zdjęcia w charakterystycznych dla nich miejscach. Po drodze trzy osoby się odłączyły, gdyż takie tempo i postoje na zdjęcia im nie odpowiadały więc udali się w swoim kierunku. Natomiast my oprócz zaliczenia 10 -ciu miejscowości do odwiedzenia mieliśmy pięć kościołów na naszej trasie. 
         Pierwszym był kościół w Ornontowicach św. Michała Archanioła jednak musieliśmy poczekać, aż ślubna msza się skończy. Zrobiliśmy więc przerwę w pobliskiej kawiarence na pyszną kawę i ciastko, a w tym czasie ominął nas mały przelotny deszcz. Gdy tylko msza się skończyła ks. Proboszcz widząc tylu rowerzystów ucieszył się gdyż sam jeździ na rowerze i z chęcią podbił nam książeczki. Po krótkiej rozmowie udaliśmy się w kierunku Orzesza, gdzie przejechaliśmy koło Huty Szkła, aby dostać się do najwyżej położonego kościoła św. Wawrzyńca w Orzeszu. Tu nie mieliśmy szczęścia bo trwała msza, więc zrobiliśmy zdjęcie i pojechaliśmy do centrum do kościoła Nawiedzenia N.M.P. – gdzie bez problemu otrzymaliśmy pieczątki. Niedaleko był kolejny kościół ewangelicko – augsburski św. Ducha jednak tu rzadko kiedy można kogoś zastać, zrobiliśmy zdjęcie i pojechaliśmy przez Jaśkowice, Zawadę, Zazdrość na Woszczyce. W kościele św. Apostołów Piotra i Pawła zastaliśmy gospodynię, która udostępniła nam pieczątki i tak już kierowaliśmy się w stronę Mikołowa.
        Wycieczka skończyła się po 16:00 po pożegnaniu i podziękowaniach za przybycie każdy pojechał już w swoją stronę. Trasa liczyła 60 km i przejechaliśmy ją razem z przerwą w nieco ponad 6 godzin. Jednak brak słońca i małe opady deszczu zrekompensowało doborowe towarzystwo i świetne humory.